Zaplanować nie oznacza realizować…

Postanowienia noworoczne – to chyba jeden z najczęstszych tematów końca roku. Ale pewnie większość z nas wie, że spisanie postanowień i planu to jedno, a realizowanie go w praktyce to drugie. Przecież w ciągu roku zdarza się tyle bardziej bądź mniej przewidzianych sytuacji, które niestety odwodzą od obranej ścieżki…

Jak sobie pomóc? Odpowiedź przyszła do mnie z mało oczekiwanej strony. Wyjeżdżając na wakacje kupiłam mojemu mężowi książkę „Zwykły bohater” autorstwa Marka Owena. Jest to książka o tematyce militarnej, więc nie bardzo mieściła się w kręgu moich zainteresowań.  Przeczytawszy wszystkie swoje lektury, niejako z „braku laku” przejrzałam ją i bardzo mnie zaciekawiła. W konsekwencji przeczytałam ją w całości – od deski do deski.

„Zwykły bohater” to nie tylko militarna książka opowiadająca o tym, jak trenują i walczą NAVY SEALS (elitarny oddział amerykańskiej marynarki wojennej). Jest to również lekcja życia, osiągania celów, spełniania marzeń i pokonywania własnych ograniczeń.

Mark Owen, przez ponad 12 lat członek Navy Seals, brał udział w militarnych akcjach w Afganistanie – m.in. był dowódcą sekcji szturmowej podczas operacji Neptune Spear, która zakończyła się śmiercią Osamy bin Ladena.

Książka dotyczy  szerokiego spektrum spraw, a wnioski z niej płynące mogą się przydać nie tylko na polu walki.

 

  1. „Skup się na swoim małym świecie”.

W sytuacji problemowej, przytłaczającej, często zaczynamy odczuwać strach. Rozmyślamy o negatywnych konsekwencjach, przewidujemy czarne scenariusze, co tylko potęguje lęk i nie przybliża do realizacji celu.

W takiej sytuacji warto skupić się wyłącznie na tym, na co masz wpływ. Na drobnych czynnościach, które należy wykonywać jedna po drugiej i które będą posuwały wolniej lub szybciej w obranym kierunku.

Autor książki usłyszał słowa „skup się na swoim małym świecie” od instruktora, kiedy podczas wspinaczki na skałę w okolicach Vegas, rozkojarzony wysokością na jakiej się znajdował, utknął na jednej ze skalnych półek, nie mogąc pójść wyżej. Skupienie się na swoim małym świecie oznacza skupienie się na chwili obecnej, na każdej kolejnej szczelinie skalnej, dzięki której dojdziesz na górę.

Przypomniałam sobie tę zasadę, kiedy zdobywszy wszystkie książki potrzebne do mojego kursu psychoterapii, przeraziłam się ogromem wiedzy, jaki musze posiąść w bardzo krótkim czasie. Ogarnął mnie strach i przerażenie –  zaczęłam myśleć o tym, że nie jestem w stanie opanować tak obszernego materiału, że mój mózg nie przyswoi takiej ilości informacji, że nie zdążę. Stwierdziłam, że jeżeli nie opanuje tych informacji, to nie będę dobrym terapeutą, czyli cały mój dotychczasowy wysiłek poszedłby na marne. Na szczęście w odpowiednim momencie skupiłam się na moim małym świecie – mam wpływ na to, co robię tu i teraz. Przestałam zwracać uwagę na strach i ogromny stos książek. Wzięłam jedną z nich, zaczęłam czytać, robić notatki, uczyć się. Po kolei odhaczam każdą porcję materiału. Z każdym dniem jestem bliżej mojego celu.

 

  1. „Oceń, nadaj priorytet i działaj”

Zdarzają się sytuacje, że zbyt duża liczba bodźców, zadań do zrealizowania przytłacza, wprowadza chaos i zamęt, a w konsekwencji odwodzi od obranego kierunku.

„Kiedy żołnierz staje z twarzą w twarz z wieloma zagrożeniami nie może go zamurować. Nie może też zacząć od razu strzelać bez oceny sytuacji”.

Kiedy czujesz się przytłoczony/-a, masz spiętrzenie obowiązków i zadań, przyjrzyj się sytuacji, zastanów się, które rzeczy są dla Ciebie najważniejsze. Nie zajmuj się czynnikami, na które nie masz wpływu. Tymi zaś, na które masz wpływ, zajmuj się jeden po  drugim. Małe fragmenty jesteś w stanie kontrolować.

Navy Seals postępują zgodnie ze schematem: „Spójrz, co się dzieje, oceń sytuację, nadaj priorytety i rozbij wszystko na malutkie zadania, bo wiesz, że wykonasz je błyskawicznie”.

 

  1. „Jedyny łatwy dzień był wczoraj”

Zadania nie czekają na sprzyjające warunki – nie czekają na słoneczny dzień, odpowiednią wilgotność powietrza, temperaturę, na to aż będziemy wyspani, aż będziemy mieć mniej obowiązków.

Żołnierze jak Mark Owen pokazują, że nie potrzeba wygód, aby być skutecznym – cel często znajduje się pośrodku oceanu pełnego rekinów czy pomiędzy najwyższymi szczytami Afganistanu w samym środku zimy. Okoliczności są nieważne, liczy się cel i zadanie.

Marzenia mają to do siebie, że nie są łatwo osiągalne. Gdyby były, to nie byłyby przecież marzeniami, prawda? 🙂 Warto przygotować się, że momentami będzie trudno. W takich sytuacjach przypomnij sobie jaki jest cel i realizuj go, bo kiedy wejdziesz na drogę realizacji marzenia, to „jedyny łatwy dzień był wczoraj”.

Zasadę tę często powtarzam sobie – pomaga mi, pomimo bólu głowy, zmęczenia, ogromnej chęci snu, zabrać się do nauki, ubrać się i pójść na zajęcia z jogi, czy na całodniowy, darmowy staż.

 

Dla mnie te trzy zasady są bardzo pomocne. W chwilach słabości czasami prosta rzecz, jedno zdanie, może zdziałać cuda.

Na koniec chciałam zwrócić uwagę akceptację  – każdy może popełniać błędy. Porażka jest lekcją i tylko od nas zależy, czy poprowadzi nas na dno, czy wyciągniemy z niej wnioski i będziemy nadal, już mądrzejsi, realizowali, to co postanowiliśmy…

I tego Wam życzę na ten Nowy Rok – nie braku porażek (bo to niemożliwe), ale umiejętności wyciągania z nich mądrych wniosków! Poza tym owocnych planów i spełniania marzeń!

Szczęśliwego Nowego Roku 2016!

 

Jeżeli jeszcze nie macie swojego planu na Nowy Rok, zapraszam do mojego artykułu „Uruchom swoją maszynę marzeń”>>

„Przygotuj się na porażkę i zrealizuj swoje cele”>>

 

Macie jakieś swoje motywatory? Podziel się nimi! 

 

 

Źródło:

Owen M.,  Maurer K., „Zwykły bohater”, Wydawnictwo Literackie, 2015.

Reklamy

4 Comments

Add yours →

  1. „Jedyny łatwy dzień był wczoraj” – prawdziwe w NAVY SEALS i korpo 🙂

    Lubię to

  2. Dobrze, że jest post motywacyjny z zeszłego roku. Nie zmienia to jednak faktu, że fani i folołersi , tacy jak ja, oczekują, na świeżą, nową jakość, wraz z nadchodzącym 2017 rokiem. Pozdrowienia dla zespołu Psychologii dla ciebie!

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: