OSIĄGNIJ SPOKÓJ WEWNĘTRZNY

Mówiąc szczerze, pomimo mojej wiedzy na temat zalet medytacji, jakoś przez dłuższy czas nie mogłam się przekonać, aby zacząć. Zaciekawiłam się tematem, gdy dowiedziałam się, że Steve Jobs był jej wielkim zwolennikiem. Nadszedł dla mnie czas bycia pod olbrzymią presją, stresem, kiedy czułam się całkowicie wyczerpana. Brakowało mi już pomysłów, jak zmienić moją sytuację. Pomyślałam, że to może dobry czas na rozpoczęcie medytacji.  Rzeczywiście – po jakimś czasie poczułam wewnętrzny spokój i zadowolenie.

Często zdarza się, że jedna emocja typu smutek, złość, lęk wpływają na nas tak mocno, że zaczynamy się zapętlać w tych emocjach – nakręcamy się coraz bardziej i nie potrafimy wyrwać się z tej spirali. Im bardziej staramy się z tym walczyć, tym bardziej to odczuwamy. To tak jak ugrzęźniecie w ruchomych piaskach.

Nie miejmy złudzeń – przykre myśli, emocje, których nie chcemy, będą się pojawiać i nie uwolnimy się od nich.  Można natomiast zmienić reakcję na tego typu myśli, uczucia i powstrzymać „samonakręcanie się”. Właśnie dzięki medytacji można nauczyć się obserwować negatywne myśli, pozwolić im na chwilę zostać z nami, a następnie patrzeć jak znikają.

No dobrze, ale czym właściwie jest ta medytacja?

Medytacja to metoda treningu umysłu – nie jest to żadna religia (spotykam się z takimi opiniami).  Praktykowane są różne formy medytacji – np. skupienia (koncentrujemy się na konkretnym elemencie), kierowana (zapraszająca do wyruszenia w podróż) itd.

Chcę Wam zaproponować medytację stosowaną w psychologii – np. przez brytyjski Narodowy Instytut Zdrowia i Doskonałości Klinicznej. Medytacja uważności, bo o niej mowa, jest sposobem na smutek, stres, lęk czy wyczerpanie. Jest też bardzo prosta.

Polega na skupieniu się na oddechu i obserwowaniu myśli, które pojawiają się w głowie.

Nasz umysł jest przepełniony często przeszłością (wspomnienia dobre lub złe), przyszłością (plany na daleką bądź bliższą przyszłość), ale rzadko żyjemy w teraźniejszości. Uważność to wejście w kontakt z doświadczeniem, z teraźniejszością, z obecnością tu i teraz.

Co daje medytacja uważności?

Na pierwszy rzut oka chyba nie wydaje się, aby medytacja miała coś wspólnego z psychologią, prawda? A jednak – ma ona ogromny wpływ na nasze zdrowie psychiczne, co potwierdza szereg badań.

Dzięki medytacji:

  • osoby praktykujące są bardziej szczęśliwe i zadowolone, tworzą bardziej satysfakcjonujące związki
  • zmniejszają się wskaźniki chronicznego stresu – np. nadciśnienie (Dlaczego zebry nie mają wrzodów?>>)
  • poprawia się pamięć, czas reakcji oraz wytrzymałość fizyczna i umysłowa
  • zmniejsza się lęk, depresja i drażliwość
  • poprawia się działanie układu odpornościowego
  • rozwija się kreatywność (Jak być kreatywnym?>>)

Udowodniono również, że medytacja pozwala walczyć z chronicznym bólem oraz osłabiać uzależnienia od narkotyków i alkoholu.

Jak medytować?

Jest niezliczona liczba ćwiczeń uważności. Na początek jedno z nich:

  • Proponuję zacząć od kilku sesji na tydzień (np. trzech)
  • Miejsce: można wszędzie, ale polecam miejsce, gdzie nie będziesz rozpraszany/na
  • Czas: spróbuj zacząć od 10 minut i później stopniowo wydłużać ten czas w zależności od potrzeby (na początku możesz nastawiać budzik, po pewnym czasie Twoje ciało samo będzie sygnalizowało zakończenie ćwiczenia)
  • Pozycja: możesz siedzieć na krześle lub w siadzie skrzyżnym na poduszce na ziemi, ważne aby pozycja była stabilna i wyprostowana, siedź nieruchomo
  • Zacznij od oddechu – działa on uspokajająco oraz pomaga połączyć się z chwilą obecną. Oddychaj przeponą, obserwuj każdy wdech i wydech.

Na początku możecie odczuwać pustkę albo wręcz przeciwnie – natłok myśli – np. co muszę dzisiaj jeszcze załatwić, czego nie zrobiłam, myśli „jak długo muszę tak jeszcze siedzieć”, „to bezsensu”, „marnuję czas”.  Czasami pojawia się jedna myśl za drugą bez logicznego powiązania. Zauważ te myśli i wróć z powrotem do oddechu.

Podczas ćwiczenia może pojawić się ból fizyczny. Spróbuj go wytrzymać tak długo jak zdołasz.

Tak ćwiczona uważność umożliwia nam obserwację negatywnych myśli i emocji, aby docelowo pozwolić im odejść. Zapobiega niepotrzebnemu nakręcaniu się. Przywraca kontrolę nad życiem.

Spróbujcie i zobaczycie, czy po jakimś czasie zauważycie zmianę w swoim stosunku do świata i w swoich reakcjach.

 

Jeżeli jesteście zainteresowani poznaniem innych ćwiczeń, to proszę o komentarz poniżej.

 

 

 

Źródło:

1. M.Williams, D.Penman, Mindfulness Trening uważności, Samo Sedno, Warszawa 2014.

2. S.Hayes, S.Smith, W pułapce myśli, GWP, Sopot 2014.

Reklamy

5 Comments

Add yours →

  1. Chyba wypróbuję…może będzie lepsze od melisy…:)

    Lubię to

  2. Zdecydowanie polecam – to czasowo nie wymaga wiele, a poprawia nasze funkcjonowanie w wielu dziedzinach. Spróbuj i po jakimś czasie sama zdecydujesz, czy kontynuować.
    Postaram się regularnie wrzucać na bloga nowe ćwiczenia 🙂

    Lubię to

  3. To bedzie jedno z zadan do ogarniecia:-)

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: