Posłuchaj swojego ciała…

Ciało, atrakcyjność fizyczna stały się w naszym społeczeństwie jednym z ważniejszych aspektów funkcjonowania w kontekście kariery zawodowej, poszukiwania partnera czy pozyskiwania znajomych. W wielu badaniach udowodniono, że atrakcyjne osoby częściej dostają awans, są rzadziej skazywane przez sąd, są bardziej pozytywnie spostrzegane przez otoczenie. Dlatego wiele osób dąży do ideału kobiecej/ męskiej sylwetki kreowanej przez media.

Zazwyczaj w takim kontekście pojawia się temat ciała w artykułach czy opracowaniach. Dzisiaj chciałam pokazać go z nieco innej perspektywy. Opowiem o ciele jako o systemie energetycznym, na którym koncentracja nie tylko pomoże nam w awansie, ale przede wszystkim, w osiągnięciu zdrowia psychicznego.

 

Ciało pozwala nam czuć się dobrze

Ciało wpływa na umysł, a umysł wpływa na ciało. Każdy nasz problem – konflikt psychiczny, zmartwienie wpływa na ciało – zdrowie fizyczne. Tak samo każda choroba, dolegliwość fizyczna, problem związany z cielesnością wpływają na psychikę.

Jeżeli czujemy się źle – boli nas głowa, mamy problemy gastryczne lub jakiekolwiek inne fizyczne dolegliwości, których nie da się wyjaśnić medycznie, zastanówmy się co nas dręczy. Być może dolegliwości te związane są jakimś problemem – w pracy, w domu, na studiach czy w szkole. Czasami rozwiązanie jednego konfliktu sprawia, że ból momentalnie przechodzi.

I na odwrót – gdy czujemy się zdołowani, przygnębieni, smutni – wsłuchajmy się w swoje ciało, zadbajmy o nie. Zróbmy sobie chwilę przyjemności – taniec, wizyta w SPA, domowy masaż, relaksująca kąpiel, ćwiczenia fizyczne to tylko kilka przykładów na polepszenie samopoczucia.

 

Ciało umożliwia nam przeżywanie emocji

Emocje są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Informują nas, czy coś jest zgodne z naszą naturą (jest dla nas dobre) czy nie. Ostrzegają nas w chwilach zagrożenia – nie tylko fizycznego, ale również psychicznego – np. czujemy niepokój w relacji z daną osobą – to może być sygnał, że powinniśmy zająć się tą relacją – uporządkować ją lub jej unikać.

Emocje są w ciele. Dzięki ciału doświadczamy je i wyrażamy. Doświadczenie emocji daje nam energię, która nie powinna być kumulowana. Energia pobrana z otoczenia musi być z powrotem oddana – równowaga energetyczna jest niezbędna w kontekście zdrowia psychicznego i fizycznego.

Niewsłuchiwanie się w ciało powoduje, że nie rozróżniamy emocji i nie wyrażamy ich. Niewyrażona emocja, wraz z jej energią, zostają w ciele i blokują przeżywanie wszystkich innych emocji. Np. gdy staramy się uciekać od smutku, w konsekwencji pozbawiamy się odczuwania radości i przyjemności.

Dlatego tak ważne jest wsłuchanie się w swój organizm, rozpoznawanie znaków, które daje nasze ciało. Kiedy chce nam się płakać, to płaczmy. Kiedy jesteśmy smutni lub wściekli, nie udawajmy, że wszystko jest w porządku. Wyrażajmy nasze emocje, mówmy o nich. Tylko w taki sposób oczyścimy nasz organizm z zalegającej energii i pozwolimy sobie na przeżywanie radości, przyjemności. Pozwoli nam to również zaakceptować smutek, żal czy rozczarowanie.

Coraz częściej wielu psychologów praktykuje pracę z ciałem. Technika ta polega na pomocy pacjentom w  nawiązaniu kontaktu na poziomie cielesnym ze sobą samym, na wsłuchaniu się w ciało. Uwalniamy się od blokad, które powstały w przeszłości, a uświadomienie i zaakceptowanie przeszłości umożliwia zdrowe funkcjonowanie w teraźniejszości.

Oczywiście nie trzeba od razu brać udziału w terapii, aby żyć w zgodzie z ciałem.  Gdy wokół Ciebie zaczynają się dziać nowe rzeczy zastanów się, co mówi Ci Twoje ciało. I nie hamuj tego. Zastanów się, co dana emocja mówi o Tobie, Twoich preferencjach, w którą stronę Cię prowadzi. Gdy chcesz płakać, to płacz, gdy chcesz krzyczeć, to krzycz, gdy chcesz się śmiać to śmiej…

Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce 🙂

 

Czy trudno funkcjonować w zgodzie z emocjami i ciałem? Co sądzisz o terapeutycznej mocy ciała?

 

 

 

Reklamy

6 Comments

Add yours →

  1. Calkowicie sie z tym zgadzam!nie ma nic gorszego niz tlumienie emocji w sobie!
    Kiedys ogladalam program na temat wplywu krzyku,nawet klniecia(!) przy np. uderzeniu! Wiekszosc badanych osob,zgodnie stwierdzila,ze uderzenie np w reke nie boli tak bardzo gdy damy upust swoim emocjom,np przez klniecie pod nosem , w stosunku do uderzenia i tlumienia w sobie bolu i zlosci! 😀 upust emocjom daje ulge! 🙂

    Lubię to

  2. Niestety bardzo trudno funkcjonować w zgodzie z emocjami i ciałem. Nie w każdym miejscu (praca, uczelnia) nam to również przystoi. Mnie na rozładowanie emocji zawsze pomaga fitness. Od razu czuję się lżejsza fizycznie i co najważniejsze psychicznie 😉

    Lubię to

    • Tak, czasami niestety nie wypada. W takiej sytuacji najzdrowiej jest robić tak, jak napisałaś – czym prędzej wyładować nagromadzone emocje np. ćwicząc czy biegając.

      Lubię to

      • A jak radzić sobie z brakiem motywacji do biegania ?

        Lubię to

      • Oczywiście wszystko zależy od konkretnego przypadku – od tego, jak długo odczuwamy spadek motywacji – czy to jednorazowe czy może długotrwałe, czy dotyczy tylko biegania, czy może też innych aspektów życia, czy wcześniej biegałaś regularnie czy jest to dopiero początek.
        Ogólnie rzecz biorąc warto się zastanowić co ma dawać Ci bieganie – czy jest to cel sam w sobie – np. biegam ponieważ sprawia mi to przyjemność (ale w takiej sytuacji najczęściej nie odczuwamy braku motywacji) czy jest to środek to osiągnięcia innego celu – np. chcę schudnąć, być zdrowsza itd. Czasami odpowiedź nie jest prosta. Niektórzy mówią – „biegam, bo chcę przebiec maraton” – ale chęć przebiegnięcia maratonu też z czegoś wynika.
        Ważne jest określenie tego celu i odpowiedź na pytanie, czy na pewno chcę go osiągnąć – czy np. niedogodności z nim związane (oczywiście subiektywnie) przewyższają korzyści wynikające z osiągniętego w przyszłości celu. Pozostaje też pytanie, czy ten cel można osiągnąć innym sposobem – takim, który bardziej wpisuje się w nasze preferencje.
        Zachęcam do lektury jednej z moich notatek – Maszyna marzeń: https://psychologiadlaciebie.com/2015/03/08/uruchom-swoja-maszyne-marzen/

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: